wesele Krzysia i Ani uważam za bardzo udane Córcia obtańcowała prawie wszystkich panów na sali hahaha - twarda sztuka Po powrocie do domu padliśmy jak muchy a rano córuś stwierdziła, że musi jechać do cioci bo z nią nie zatańczyła, więc my nie myśląc zbyt długo - wpakowaliśmy siebie i nasze pociechy do auta i za 1,20h byliśmy u cioci dzieciaki padniete, nawet sie nie ruszaja hahaha wiec wchodze na FB a tam tyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyle życzeń..... KOCHANI JESTEŚCIE
BARDZO WAM DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE ŻYCZENIA jakby ktoś był ciekaw ile to mi stuknęło - to oczywiście 18