niedziela, 21 lipca 2013

Nie było mnie przez weekend ;)

wesele Krzysia i Ani uważam za bardzo udane 
Córcia obtańcowała prawie wszystkich panów na sali hahaha - twarda sztuka 
Po powrocie do domu padliśmy jak muchy  a rano córuś stwierdziła, że musi jechać do cioci bo z nią nie zatańczyła, więc my nie myśląc zbyt długo - wpakowaliśmy siebie i nasze pociechy do auta i za 1,20h byliśmy u cioci 
dzieciaki padniete, nawet sie nie ruszaja hahaha wiec wchodze na FB a tam tyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyle życzeń..... KOCHANI JESTEŚCIE 

BARDZO WAM DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE ŻYCZENIA 
jakby ktoś był ciekaw ile to mi stuknęło - to oczywiście 18 

DZIEKI WIELKIE 

od jutra zaczynam realizować zamówienia :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz